• Dochód a koszt zakupu mieszkania

    Marcin Dodany: 2012-01-02 18:20:00  |  przez: Marcin  |  rynek nieruchomości

    Mieszkańcy Europy Zachodniej za przeciętną pensję są w stanie kupić 2-3 mkw. mieszkania. W Polsce ten wskaźnik jest dużo gorszy, gdyż średni miesięczny dochód wystarczy zaledwie na pokrycie kosztu zakupu około 0,5 mkw. powierzchni, chociaż rozbieżności w skali kraju są dość duże.

    Zarobki w Europie Zachodniej są wyższe niż w Polsce. Także relatywne koszty zakupu nieruchomości kształtują się znacznie lepiej niż w naszym kraju. Mieszkaniec Europy Zachodniej, by kupić 50 metrowe mieszkanie musiałby na nie zbierać niecałe 2 lata, podczas gdy Polak na podobny wydatek mógłby sobie pozwolić przeciętnie po około 8 latach oszczędzania i to przy założeniu, że odkładałby całą swoją pensje.

    możliwości zakupowe polaków

     

    Biorąc pod uwagę przeciętne zarobki z 2010 i ceny transakcyjne z 2011 okazuje się, że w najlepszej sytuacji jeśli chodzi o stosunek zarobków do cen nieruchomości są mieszkańcy stolicy Górnego Śląska. Tutaj za przeciętne wynagrodzenie można sobie pozwolić na zakup prawie 1 mkw. co jest wynikiem i tak o ponad dwa, trzy razy gorszym od wskaźników dla Europy Zachodniej. Katowice tak jak i Gorzów Wielkopolski są wyjątkami w skali Polski. W pozostałych wyszczególnionych miastach współczynnik zarobków do cen mieszkań zbliżony jest do średniej krajowej. Statystyki najgorzej wypadają dla Sopotu, gdzie miesięczna pensja wystarczy na niecałą 1/3 mkw. mieszkania. Wynika to z tego, że przy nie najwyższych zarobkach zanotowano tam najwyższe ceny transakcyjne, o prawie 1000 zł większe na metrze niż w Warszawie. Z drugiej strony dla mieszkańców Sopotu rozglądający się za mieszkaniem nie są w takiej beznadziejnej sytuacji. Wyjściem dla nich może okazać  zakup mieszkania w pozostałych częściach Trójmiasta. W Gdyni czy Gdańsku średnia cena mkw. nie przekracza 5,5 tys. zł.

    Analizując dane podane w tabeli trzeba wziąć poprawkę na to, że obliczenia opierają się na przeciętnych dochodach z 2010 roku. W tym roku zarobki powinny znowu być wyższe co wpłynie na poprawę wskaźników. Problem z uwzględnianiem przeciętnych zarobków jest jeszcze taki, że w największych miastach można zaobserwować duży rozrzut między słabo i najlepiej zarabiającymi. Podobnie jest z uśrednionymi cenami mieszkań, gdyż można kupować lokale zarówno dużo tańsze jak i droższe w stosunku do przyjętej przeciętnej ceny transakcyjnej. Jednak mimo wszystko zaprezentowane obliczenia można traktować jako wskaźnik zamożności naszego społeczeństwa. Miejmy nadzieję, że w kolejnych latach będziemy gonić zachód i nie przeszkodzi nam w tym nawet kryzys.

    Źródło: Home Broker

    Tagi: sprzedaż mieszkań ceny transakcyjne nieruchomości w europie

Ten wpis nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

Dodaj swój komentarz